Co Hahnemann nazywał magnetyzmem
Hahnemann uważał, że zarówno magnetyzm zwierzęcy, jak i remedia homeopatyczne działają na poziomie niematerialnym – poruszają i stymulują wewnętrzną siłę życiową organizmu, co prowadzi do samoregulacji. Podobna informacja, podana na poziomie konkretnego problemu, ma pobudzić organizm do usunięcia zaburzenia i powrotu do własnej równowagi.
Homeopatia nie jest lekiem chemicznym
Homeopatia nie leczy niczego w taki sposób, w jaki robi to lek działający chemicznie. Nie jest produktem ziołowym, suplementem ani klasycznym lekarstwem. W klasycznym ujęciu jest nośnikiem informacji, która oddziałuje tam, gdzie organizm utracił zdolność prawidłowej adaptacji.
Dlaczego nie ma dwóch takich samych zaleceń
Nigdy nie będzie takiego samego zalecenia dla dwóch osób, nawet jeśli mają tę samą diagnozę. Dlatego homeopatia nie może opierać się na ulotce z gotowym schematem stosowania. W centrum nie stoi nazwa choroby, tylko człowiek i jego indywidualny sposób reagowania.
Remedium jest zbiorem obrazów mentalnych, emocjonalnych, snów, wrażeń, złudzeń oraz charakterystycznych sposobów reagowania na środowisko. Dopiero zgodność tego obrazu z obrazem konkretnej osoby daje podstawę do wyboru środka. Dlatego samo zebranie objawów fizycznych często nie wystarcza – te same dolegliwości mogą być końcowym efektem zupełnie różnych wewnętrznych procesów.
Magnetyzm bez magii
Moim zdaniem magnetyzm nie jest niczym tajemniczym ani magicznym. To próba opisania tego, że każdy człowiek ma własny sposób utrzymywania wewnętrznej równowagi. Kiedy ta równowaga zostaje zakłócona, zmienia się nie tylko ciało, ale również sposób myślenia, odczuwania i reagowania na ludzi, stres, relacje czy własne życie. To właśnie ten wzorzec zmian staje się dla homeopaty najważniejszy.
Im dłużej pracuję z przypadkami, tym mocniej utwierdzam się w przekonaniu, że warto patrzeć wcześniej niż na narząd. Jeżeli coś w twojej przestrzeni zaburza twój wewnętrzny magnetyzm, warto przyjrzeć się temu głębiej.